Szatan Techno w Krakowie

Na krakowskich błoniach właśnie się odbywa Selector Festival – zestaw muzyków występujących jest niezły m.in. Dizzee Rascal, Röyksopp, Franz Ferdinand, chociaż raczej spoza mojej playlisty. W każdym bądź razie jak można przeczytać na blogu fachowca, który w nim uczestniczy – impreza jest nad wyraz udana:

Sporo działo się na scenie – jakieś lustra, neony, balety, roznegliżowane laski i panowie z fluorescencyjnymi krawatami

Ale Kraków jak to Kraków – katolicki dżihad zawsze w nim trwa i zawsze jakiś mudżahedin jest na posterunku:

Chciałbym także wyrazić tutaj swoje oburzenie na haniebną decyzję prezydenta Majchrowskiego, by zorganizować na tę wielką Rocznicę festiwal muzyki >>techno<<, często o podłożu satanistycznym. Ale czuję też wielki ból, że Krakowska Kuria, z ks. Kardynałem Dziwiszem, nie zaprotestowała przeciwko temu co dzieje się w tym samym czasie na Błoniach

Ta wielka rocznica to:

Kochani Przyjaciele! To właśnie dziś, 6 czerwca mija dokładnie 30 lat, jak Ojciec Święty Jan Paweł II, po raz pierwszy jako Papież, postawił stopę na Krakowskich Błoniach…

Nic dziwnego, że chłop się oburza 30 lat temu po tym krakowskim trawniku spacerował JP2, a my niewdzięczni teraz puszczamy szatan techno…

Postulowałem po Jego śmierci, by nazwać Błonia Jego imieniem, ale i prezydent Majchrowski i Rada Miasta odrzuciła ten wniosek. Wróćmy do tego pomysłu, może wtedy będzie trudniej wrogom Kościoła plugawić święte miejsca

Mam lepszy pomysł papież przecież nie tylko po błoniach stąpał 30 lat wcześniej generalnie był w Polsce, więc może by tak zmienić nazwę naszego kraju na JanoPawłoGród? Proste rozwiązania są najlepsze.

[źródło gazeta.pl]

15 Responses to “Szatan Techno w Krakowie”

  1. Jak to mówią: “Najpiękniejsze kwiaty człowiek dostaje na swoim pogrzebie”…

  2. Tak to już jest w tym naszym Iranie…

  3. Pierwsze przykazanie: nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna.

  4. Ale szatan był na selectorze, oj był : P :

  5. Piękny stary Kraków konserwuje się nadal. Duchy Stańczyków i tradycji Golicji z Głodomerią nie pozwalają na uwolnienie od słomy. Uśpieni jak Chochoł. Nawet wiosną (patrz-wczorajsze wybory).
    Nie pomogło hasło JP II; ,,Niech duch odmieni oblicze tej ziemi”. Nie pomaga lewicowy prezydent, aktywność enklaw typu Piwnicy pod Baranami…Wciąż dominują duchy Sapiehy i Wyszyńskiego sprzed II Soboru Watykańskiego. Przykre to nienadążanie Ducha Świętego za duchem czasów.
    Na Błoniach ma być duszno i na klęczkach. Żeby usłyszeć dobrą muzykę trzeba zejść do piwnic. Kto wie, czy nie tam tkwi tłamszony przez bogoojców Kraków.
    Nasz naród jak lawa,
    z wierzchu…sucha i plugawa…
    Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.

    • No cóż, niewdzięczny ten lud krakowa – Selector 10.000 osób, wspominki papieża 20?

      Prawda jest taka, że jest tyle organizowanych w Polsce imprez związanych z JP2, że coraz bardziej powszednieje, no cóż to problem polskich katolików, że rozmienili swój największy autorytet na drobne.

    • ale ten nfajw piszący bloga o “profanacji” sam musi sobie komentować wpisy? Widzi się 5 komentarzy – o, jest ruch. Potem po chwili widać, że to autor sam sobie dorzuca. Edycji notatek nie ma czy co? o_O

  6. Abulafia, ja bym nie narzekał. To można będzie wkrótce sprzedawać zagranicznym turystom jako egzotykę. USP to się nazywa. Katolicki Dżihad przed południem, piwo w Pubie pod wieczór, tu pielgrzymka, tam procesja a za rogiem Drogi Krzyżowej, skrzyżowanie Kardynała Wyszyńskiego agencja towarzyska.
    Kto ma taką ofertę turystyczną? Nikt nie ma. Tożsamość należy kultywować. Normalnie to może każdy mieć.

  7. Na Błoniach pija się z gwinta, wyprowadzane czworonogi regulują trawienie, a nawet poniewierają się prezerwatywy zaświadczające o profanacji ,,tej ziemi”. Na Błoniach jeszcze do niedawna wypasano krowy. A ile moczu pociekło podczas pamiętnego spędu w 1979r?
    A więc leje się uryna na Jana Pawła II-znaczy na alejkach jego imienia. Klnie na Jana Pawła II-znaczy na stadionach, którym patronuje. Pluje, kopuluje, słowem postponuje ślady po mesztach capiącego świętością śmiertelnika. Teraz profanuje dźwiękiem atmosferę miejsca, czyli psuje genius loci zawłaszczone przez Kk.
    Zdumiewa nadwrażliwość krzyżowców wybiórczo oddzielająca sacrum od profanum. Doceniają użyźniającą moc ekskrementów dwu i czworonogów, ale w muzyce techno nie dostrzegają odmiany chorału gregoriańskiego.
    Czy jest jeszcze w Polsce skrawek ziemi nie oznakowany-jak psim moczem-wolny od wody święconej, na którym można się cieszyć życiem? Skrawek, który bez całowania w przyklęku możemy zagospodarować na swoje potrzeby? Bez narażania o posądzenie o satanistyczne odruchy. Czy wszędzie musimy wdychać odór kadzideł, słuchać budzących nas dzwonów kościelnych i wąchać uświęcone bździny, nie świętych bynajmniej, krów?
    Stad moje Telemachu utyskiwanie.

  8. Ciekawe, czy w Boże Ciało multipleksy wycofały “Antychrysta” ;)

  9. Pocieszające jest, że na protest przyszło mniej osób niż było u Fischerspoonera na scenie, ludzi z problemami zawsze się kilku znajdzie, czy to w PL, Rosji, Japonii czy w Kanadzie. Tych po prostu dość dobrze wypromowano, za bardzo nie wiem po co, bo przecież ich siła rażenia niemal zerowa.

  10. Odnośnie nazwy “JanoPawłoGród”, kilka lat temu w “Nie”, któryś z redaktorów popełnił tekst o ilości pomników, ulic, placów, szkół itp. nazywanych imieniem J.P II (do tej pory zbiór zapewne znacznie się zwiększył i rośnie wykładniczo) . Zaproponował zmianę nazwy Polska na ” Janowo-Pawłowo” Gród brzmi zbyt przerażająco, a kimat u nas jest raczej przaśny;)


Leave a Reply