Ceremonia napięta jak baranie jaja
Takiej celebry i lansu jaki przeżywamy obecnie w związku z podpisaniem umowy ws. tarczy antyrakietowej nie było chyba od czasu wstąpienia Polski do UE – o ile wtedy był to niewątpliwie ważny historyczny moment nasze historii to dzisiejsza umowa przynajmniej jak dla mnie nie ma nawet 1/10 “ważności” wstąpienia do UE.
Nie przeszkadza to naszym czołowym politykom premierowi i prezydentowi zachowywać się jak dzieci, wczoraj walka o orędzie w tv (ciekawe po co wygłaszane?), od rana informacje co z kim zjadła Pani Rice, który jak by nie było jest partnerem dla Radka Sikorskiego jako ministra spraw zagranicznych, a nie dla premiera, prezydenta, Marszałka Sejmu. Do tego od rana przepychanka, kto pierwszy przemówi: Tusk czy Kaczyński? Może by dopuścić gościa? Sprawa zresztą przybrała zabawny obrót:
Prezydent, Tusk i Rice wstają, chwila zakłopotania: Tusk mówi coś do prezydenta. Cała trójka stoi obok siebie.
Dobrze, że się po kostkach nie pokopali
A na sali sama śmietanka: Prezydent, Premier, Marszałkowie Sejmu i Senatu! Niestety media nie donoszę, czy przewodniczący Episkopatu był na sali – jeśli nie to zapewne przez pomyłkę. Pan prezydent, żeby pokazać kto tu rządzi spóźnia się – po prostu żenada i tyle, Ciekawy czy w ogóle ta “tarcza” ma jakiś sens. Oby, bo przecież podwyżki cen gazu nie załatwiamy sobie tylko dla lanserskiego chciejstwa Tuska i Kaczyńskiego.
Nasze “elity” polityczne coraz bardziej karleją ośmieszając siebie i kraj, którym rządzą.

















Dwie sprawy:
1. czy to prawda, że ta bateria Patriotów jest w stanie obronić tylko kawałek Warszawy?
2. jak tam z przyznaniem środków na realizację programu “tarczy” przez amerykański Senat? Gdy ostatnio się tym interesowałem, to autorzy tego rozwiązania nie byli w stanie udowodnić skuteczności jego działania w praktyce.
Prezio sie spoznil bo na widok gosci z krajow ktorych jezyka nie rozumie dostaje, sraczki.Pozdrawiam
Kopania po kostkach nie było ale … podobno LK dosyć głośno (w transmisji było to słyszalne) chichotał kiedy Tusk mówił coś do Rice po angielsku. Oprócz tego wymiana “żartów” na temat meldowania o wykonaniu zadania.
Prezio nie chciał wejść na salę bo zobaczył, że mu krzesło z boku dali a nie koło Kondzi
biorąc pod uwagę, iż z Kaliningradu do Warszawy czołgami można dojechać w kilka godzin, to jaki ma sens, czy Patrioty obronią kawałek, czy całą?
Szybko przestaliśmy cenić naszą wolność…
Jeżeli ta tarcza zapoczątkuje nasze niesnaski z Rosją, to jednak będzie ważnym wydarzeniem ;|
@ byte:
Do obrony samej Wawy trzeba dwie baterie Patriotow – mowil to Klich – szef MON w Troojce.
Jak to takie wazne wydarzenie, strategiczne dla interesow amerykanskich, o ktore obie strony zabiegaly od lat, to czemu Dżordż Dablju Busz sie nie pofatygowa podpisac tego osobiscie?`Jak zwykle Polacy sa lekcewazeni.
Zrestza, nie tylko przez amerykanow. Lekcewazeni do tego stopnia, ze nawet terrorysci jak wymieniaja panstwa im wrogie, to napomnkna cos o Islandii czy trojosobowym kontyngencie zolnierzy norweskich w Iraku, a o Polsce nic.