Hipokryzją w pogan
Sprzeciw wobec podawania środków antykoncepcyjnych jest bowiem ściśle związany z katolicyzmem. Katolik zażywający takie środki lub podający je zwyczajnie grzeszy. I nie jest dla niego usprawiedliwieniem fakt, że państwo go do tego zmusza. W sumieniu bowiem wiąże go nie prawo, list od Wandy Nowickiej czy opinia koleżanek, ale nauczanie Kościoła. Państwo, które przypisuje sobie prawo do zmuszania go do grzechu w istocie wykracza poza swoje uprawnienia, staje się – jak ujmował to Jan Paweł II – “lekko zakamuflowanym totalitaryzmem”.
Za to jak zapewne powszechnie wiadomo kościół może narzucać się ze wszystkim i wpływać na wszystko w państwie i nie jest to wtedy “lekko zakamuflowanym totalitaryzmem”, tylko “oczywista oczywistość”. Bo przecież nie jest wpływaniem przez kościół na państwo (nie na swoich wiernych), np. zakaz refundowania in vitro i antykoncepcji, nie wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół, naciskanie na państwo w sprawie zakazu badań genetycznych, itd. – wszystko to są zatrzymane inicjatywy przez kościół i na jego polecenie. Katolicy pokroju pana TT jak nie chcą korzystać z różnych zdobyczy cywilizacyjnych, niech nie korzystają, jak dla mnie mogą sobie wierzyć że pochodzą od Adama i Ewy, a ziemie jest płaska, tylko niech tylko tymi swoimi bredniami nie zawracają głowy reszcie normalnego społeczeństwa – na co dzień używającym mózgu do oceny otaczającego ich świata, a nie instrukcji płodzonych w Watykanie w oparciu o starożytne baśnie i mity.
No cóż nie pierwszy raz Terlikowski wykazuje się typowo chrześcijańską hipokryzją, co poradzić w końcu prowadzi krucjatę przeciwko poganom [Contra Gentiles].
















¡Ateismo o muerte!
Jak już kiedyś wspominałem – więcej Terlikowskiego, zapraszać go do mediów, zmuszać dzieci do czytania.
Piękną robotę chłop wykonuje, żeby do końca opróżnić kościoły.
Brocha, przegapiłeś ciekawy fragment w komentarzach.
Pan Tomasz pisze:
“A racjonalizm jest także ideologią. Nie ma powodów, by uznawać ją za lepszą niż inne.”
Tomasz wyciąga działo relatywistów i wali w ideologie. W prostej linii znaczy to mniej więcej tyle, że swój katolicyzm Tomasz uważa za pogląd na świat warty tyle samo co racjonalizm.
Czy on aby w pełni sił witalnych?
Każde g… o tym marzy,
by stać się wielkim guanem.
A choć wyjątek się zdarzy-
nie każdemu g… dane.
Ciekawe wolty wyczynia Ponton w publicznej. Po oszołomie konfesyjnym błyska wschodzącą gwiazdką lewicy; po ,,Nie warto rozmawiać”-,,Nie warto oglądać”…Czekam, kiedy szaman z Torunia wystąpi w towarzystwie naczelnego z ,,Nie” i podadzą sobie ręce. Prawica z lewicą. I który będzie musiał liczyć palce po uścisku.
Tylko konfiguracji Urban-Glemp nie polecam; braknie przestrzeni studia na wachlarze.
Nie pierwszy raz nie zrozumiałeś prostego tekst. Po co jednak od razy publicznie to ogłaszać.
Terlikowski zwraca uwagę na Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która wywiera nacisk na ministra zdrowia aby ten ograniczył prawa lekarzy.
Prawo to polega na odmowie wypisania recepty na środki antykoncepcyjne. Nie wiem kto by chciał żyć w Państwie w którym minister zdrowia zmusza do czegoś lekarzy. Zapewniam, że nie wszyscy obywatele III Rzeszy byli zadowoleni z takich praktyk.
Z twoich “tekstów” dowiedziałem się, że jesteś przeciwny wspieraniu przez państwo budowy Świątyni Opatrzności Bożej, czyli wydawaniu pieniędzy podatnika na realizowanie prywatnych celów. Bardzo słuszne podejście.
Nie wiem dlaczego do wydawania pieniędzy podatnika podchodzisz tak selektywnie. Refundowanie in-vitro również jest wydawaniem naszych pieniędzy na realizowanie prywatnych celów. Można oczywiście użyć argumentu że “dzieci dobrem narodu” lub jakiegoś podobnego. Nie zmienia to jednak sytuacji czyli sponsorowanie nielicznych przez wszystkich.
Dlatego każdy myślący człowiek powinien sprzeciwiać się refundowaniu przez podatników in-vitro i antykoncepcji.
Niech każdy realizuje własne potrzeby z własnych pieniędzy.
“Nie wiem kto by chciał żyć w Państwie w którym minister zdrowia zmusza do czegoś lekarzy.”
Ja bym chciał. By zmusił tych sukinsynów do przestrzegania prawa kobiety o decydowaniu kiedy zajdzie w ciążę.
“Refundowanie in-vitro również jest wydawaniem naszych pieniędzy na realizowanie prywatnych celów.”
Czy to aby nie katoprawica jęczy nad niedoborem urodzin? To jest polityka państwa, tak samo “prywatna” jak leczenie raka.
“Nie zmienia to jednak sytuacji czyli sponsorowanie nielicznych przez wszystkich.”
To się nazywa “opieka socjalna”. Pojęcie praktycznie nie schodzące z ust bardzo szeroko pojętej prawicy o kościele że już nie wspomnę. Się chłopcy w takim razie zdecydujcie – pomagamy ludziom w potrzebie czy mamy ich chrześcijańsko w dupie?
“Niech każdy realizuje własne potrzeby z własnych pieniędzy.”
Słusznie. Proszę kościół o zwrot wszystkich państwowych pośrednich i bespośrednich dotacji. Prosiłbym także ciebie, twoją matkę, babkę i kogo tam jeszcze o zwrot pieniędzy za koszty leczenia pokryte z pieniędzy publicznych jeśli takie leczenie miało miejsce. Na przyszłe ewentualne operacje/wypadki losowe oszczędzajcie sobie sami.
@Huzarus
I masz i nie masz racji. Generalnie twój główny pogląd – “każdy za własne pieniądze” leje miód na moje serce, toż to liberalizm w najczystszej postaci. Pod jednym warunkiem wszakże – że stosuje się go prawnie i sprawiedliwie, demokratycznie do wszystkich dziedzin życia. A więc:
1. Nie ma ZUS-u i KRUS-u. Są firmy ubezpieczeniowe które zbierają kasę, inwestują ją i wypłacają emeryturę lub odszkodowanie. Rolnicy płacą składki na siebie.
2. Nie ma NFZ, tylko patrz wyżej. Zabiegi ratujące życie, oraz kosztowne terapie tego typu finansuje państwo z podatków.
3. Przyda się też kontrola państwa nad firmami ubezpieczeniowymi, żyjemy w Polsce i wierzę w kreatywność rodaków którzy będą zarządzać tymi ubezpieczeniami – na pewno wymyślą jak wycyckać swoich klientów, więc nadzór będzie wskazany.
Poza tym wysokość składki emerytalnej i zdrowotnej powinna być ustalana przez płatnika. Nie ileś tam procent pensji, tylko konkretne sumy za które ma się konkretne usługi. Nawet in vitro jeśli kogoś stać na odpowiednio wysokie stawki…
4. Usługi religijne powinny działać na tej samej zasadzie – podatek wyznaniowy jak w Niemczech, lub w sposób zdecentralizowany – należysz do jakiegoś wyznania to płacisz im mniej lub bardziej dobrowolną daninę. W końcu za coś te świątynie trzeba budować, ogrzewać i oświetlać, a kapłan musi z czegoś żyć.
5. Szkolnictwo tak samo. Powinien być jakiś nadzór państwa – ponownie, w interesie państwa nie jest posiadanie grup obywateli którzy czytać nie umieją i uważają że Ziemia jest płaska.
Pomarzyć można…
Tymczasem jednak chciałbym by ideologię zabrać z miejsc, gdzie nie jest jej miejsce. Jestem przeciwny finansowaniu in vitro z budżetu państwa i jestem przeciwny finansowaniu antykoncepcji. Ale nie z powodów światopoglądowych (moja religia nie zabrania ani jednego ani drugiego), tylko zdroworozsądkowych – in vitro jest generalnie metodą drogą, nieskuteczną i co więcej najbardziej radykalną, jest spory odsetek par których bezpłodność można leczyć taniej i skuteczniej. Niepokojący jest też jakikolwiek brak nadzoru nad tego typu zabiegami w Polsce.
Poza tym zgodzę się wyjątkowo z przedstawicielami katolików, że korzystne z punktu widzenia państwowego jest promowanie adopcji.
Warto zauważyć, że w mojej litanii zarzutów do in vitro nie ma ubolewania nad “masową aborcją” i innych takich…
Co do antykoncepcji, w odróżnieniu od krzykaczy na wielu forach jestem za a nawet przeciw. Za powszechnym dostępem, przyzwoitą edukacją itp. Przeciwko dopłacaniu państwa do samych środków (nie mam nic przeciwko finansowaniu kampanii edukacyjnych, o ile będą przygotowane przez specjalistów i nie staną się reklamami konkretnych preparatów konkretnych firm – w takiej sytuacji proszę bardzo, niech zainteresowana firma płaci za reklamę). Uważam, że na prezerwatywy stać każdego, a jak facetowi “niewygodnie” i uważa że zabezpieczenie to problem kobiety, to życzę dużo szczęścia, niech znajdzie taką głupią która na to pójdzie, ich problem. Środki hormonalne to ogólnie trudny temat. Generalnie większość lekarzy w Polsce przepisując je kieruje się albo ideologią (i zapisuje bądź nie zależnie od ideologii) albo prezentami od konkretnej firmy. Wszystkie trzy kategorie pogoniłbym na zieloną trawkę. Środki te powinny być przepisywane na życzenie zainteresowanej, ale poprzedzone badaniami, gdyż nie każda kobieta powinna je brać.
Generalnie dofinansowanie leków z budżetu uważam za proceder co najmniej niepewny, historie z poprzednim ministrem zdrowia Piechą (który zamiast siedzieć cicho i czekać na proces robi za eksperta opozycji od spraw służby zdrowia) i pewnie wieloma wcześniejszymi o których nie wiemy pokazują, jak ten mechanizm działa. Owszem, pewne leki dofinansować należy, ale niech będą to naprawdę te rzeczy, które są potrzebne ludziom do przeżycia. Od braku seksu jeszcze nikt nie umarł.
“Terlikowski zwraca uwagę na Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która wywiera nacisk na ministra zdrowia aby ten ograniczył prawa lekarzy.
Prawo to polega na odmowie wypisania recepty na środki antykoncepcyjne. Nie wiem kto by chciał żyć w Państwie w którym minister zdrowia zmusza do czegoś lekarzy.”
Chciałbyś aby twój lekarz miał prawo odmówić ci leku na np. raka, bo to się nie zgadza z jego poglądami religijnymi? Lekarze mają leczyć, a nie katechizować.
@ CoSTa
“Ja bym chciał. By zmusił tych sukinsynów (lekarzy)…”
Typowo faszystowskie myślenie. Zmusić do czegoś zdanie człowieka nie jest istotne.
Opieka socjalna to pomaganie ludziom w przeżyciu a nie sponsorowanie środków farmakologicznych pozwalających prowadzić określony styl życia.
To organizacje katolickie sa największym prywatnym darczyńca w Polsce. Caritas w 2007 roku przeznaczył na ten cel 307 000 000 zł (umiesz do tylu liczyć?).
Mówienie “pomagamy ludziom w potrzebie czy mamy ich chrześcijańsko w dupie” jest nie na miejscu.
@Azrael Nightwalker
Czy słyszałeś o LEKU antykocepcyjnym? Niemożliwe, nie słyszałeś.
Może dlatego że mówimy o ŚRODKACH antykoncepcyjnych, które nie służą do leczenia.
Porównanie LEKU na raka (który ma za zadanie wyleczyć) ze ŚRODKIEM antykoncepcyjnym (który ma uchronić przed ciążą) jest głupią manipulacją.
I oczywiście zgadzam się z tobą LEKARZE MAJĄ LECZYĆ i dodam jeszcze CHORYCH.
Huzarus:
“Typowo faszystowskie myślenie. Zmusić do czegoś zdanie człowieka nie jest istotne.”
Bez epitetów chłopaczku, te zostaw sobie na podwórkowe wojny.
Ależ niech ma swoje prywatne zdanie – w swojej prywatnej klinice. Dopóki bierze publiczne pieniądze za leczenie ma to robić w zgodzie z przepisami prawa. Póki co świeckiego, stanowionego przez reprezentantów narodu.
“Opieka socjalna to pomaganie ludziom w przeżyciu a nie sponsorowanie środków farmakologicznych pozwalających prowadzić określony styl życia.”
Cokolwiek katoprawica o tym sądzi – in vitro nie jest “stylem życia” tylko próbą zajścia w ciążę i posiadania potomka. Chęć posiadania dziecka to nie “styl życia”! Uprzedmiotowiliście narodziny nieprawdopodobnie a odeszliście od nauk swojego boga (czy bogów bo trudno orzec do kogo modli się katolik) na kilometry całe. Jak śmiecie odmawiać ludziom prawa do posiadania dziecka?
“To organizacje katolickie sa największym prywatnym darczyńca w Polsce. Caritas w 2007 roku przeznaczył na ten cel 307 000 000 zł (umiesz do tylu liczyć?).”
Ponownie – zachowaj swoje idiotyczne przycinki na podwórkowe przekrzykiwanki.
Brawo Caritas i oby tak dalej. Że zapytam – a co to ma wspólnego ze współfinansowaniem in vitro przez państwo? Niech sobie organizacja działa na zdrowie. Niech katolicy nie uniemożliwiają parom bezdzietnym posiadanie dziecka.
“Może dlatego że mówimy o ŚRODKACH antykoncepcyjnych, które nie służą do leczenia.”
Podobnie leczeniem nie są operacje plastyczne (brzydota to nie choroba), a mimo to lekarze nie wzbraniają się przed ich wykonywaniem.
“Porównanie LEKU na raka (który ma za zadanie wyleczyć) ze ŚRODKIEM antykoncepcyjnym (który ma uchronić przed ciążą) jest głupią manipulacją.”
Owszem, ciąża nie jest chorobą. Ale pacjent zawsze przychodzi do lekarza po pomoc.
A lekarz zobowiązany jest Przyrzeczeniem Lekarskim (polska pochodna przysięgi Hipokratesa) “chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne”. Tymczasem w Polsce lekarze przedstawiają własne widzi-mi-się nad ich obowiązki prawne i etyczne.
Do tego dochodzą bojówki księży które jeżdżą po szpitalach w poszukiwaniu kobiet które chcą dokonać legalnej aborcji i usiłują wpływać na lekarzy aby odmówili kobietom przysługującego im prawa. Jak tak dalej pójdzie to prezerwatywy będą zakazane.
Poza tym zwróć uwagę, że w skład środków antykoncepcyjnych wchodzą hormony (np. estrogen, progesteron), które są przez lekarzy także przepisywane w leczeniu zaburzeń cyklu miesiączkowego. Czyli coś co nie jest lekiem, składa się z leków.
@CoSTa
Użycie sformułowania faszystowskie myślenie jest stwierdzeniem faktów. W taki sposób myślą faszyści i socjaliści. Zamordyzm był u nich kluczowa metodą niezbędną do rządzenia.
To Ty nazwałeś lekarzy sukinsynami. Czy to czasami nie jest epitet?
“Jak śmiecie odmawiać ludziom prawa do posiadania dziecka?”
Ja nikomu nie zabraniam mieć dzieci pozyskanych z pomocą metody in-vitro. Chce tylko aby każdy fundował sobie ta przyjemność z własnej kieszeni.
@Azrael Nightwalker
“Podobnie leczeniem nie są operacje plastyczne”
Znowu się mylisz. Odtworzenie urwanego nosa lub odsysanie tłuszczu są zabiegami plastycznymi, a jednocześnie pozwala wrócić do normalnego funkcjonowania (w przypadku nosa) lub pozwolić żyć (w przypadku odsysania tłuszczu u osób cierpiących na chorobliwą otyłość). Oczywiście nie wszystkie operacje plastyczne maja zadanie lecznicze. Nie pierwsza to dziedzina w której ludzie wypaczają pierwotny sens jakiemuś działaniu.
“Poza tym zwróć uwagę, że w skład środków antykoncepcyjnych wchodzą hormony (np. estrogen, progesteron), które są przez lekarzy także przepisywane w leczeniu zaburzeń cyklu miesiączkowego. Czyli coś co nie jest lekiem, składa się z leków.”
Nie zmienia to faktu, że środek antykoncepcyjny pozostaje ŚRODKIEM a nie LEKIEM.
“Odtworzenie urwanego nosa lub odsysanie tłuszczu są zabiegami plastycznymi, a jednocześnie pozwala wrócić do normalnego funkcjonowania (w przypadku nosa) lub pozwolić żyć (w przypadku odsysania tłuszczu u osób cierpiących na chorobliwą otyłość)”
Tak samo aborcja może uratować kobiecie zdrowie lub życie w przypadku powikłań ciąży. Wniosek: aborcja jest leczeniem. :>
“Nie zmienia to faktu, że środek antykoncepcyjny pozostaje ŚRODKIEM a nie LEKIEM.”
Nie zmienia to faktu, że tabletki antykoncepcyjne mogą być chemicznie identyczne z lekami na nieprawidłowy cykl miesiączkowy i inne choroby. Kwestia nazwy.