notes|brochy

Józef Stalin, Jan Paweł II i …

Opublikowany w absurd, kościół by brocha w dniu maj 5th, 2008
Wyborcza donosi o cudownej uroczystości odsłonięcia kolejnego pomnika JP2 - tym razem padło na Rabę Wyżną - rodzinną wieś kardynała Dziwisza, który również załapał się na pomnik. Tym samym Stanisław Dziwisz stał się trzecią powszechnie znaną personą, której za życia w Polsce stawia się pomniki (znaną przynajmniej mnie). Co prawda jak zapewnia rzecznik pana kardynała:

- Wierni zaskoczyli kardynała tą inicjatywą. Nie chciał nikogo urazić swoją odmową

czyli kardynał nie znalazł się na pomniku z powodu swojego narcyzmu, a skromności. Kardynał jak na księdza przystało osobiście poświęcił pomnik na którym się znalazł - w sumie tylko go nie sfinansował - od tego jest Polonia amerykańska.
Tagged with:

12 Responses to 'Józef Stalin, Jan Paweł II i …'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Józef Stalin, Jan Paweł II i …'.

  1. Kallipygos said, on maj 5th, 2008 at 12:59

    Czyli Trójca Święta w komplecie :)

  2. byte said, on maj 5th, 2008 at 16:13

    Zauważ jednakże, że mamy postęp. Za życia JP II żaden z dziennikarzy nie odważył się pytać o sensowność wylewania w spiżu osoby jeszcze oddychającej.

  3. CoSTa said, on maj 5th, 2008 at 16:21

    Łeeee, ja tam Dziwisza rozumiem. Swój pomnik pryskałbym i wężem strażackim, gdyby tylko komuś chciało się mi pomnik postawić :).

  4. contri said, on maj 5th, 2008 at 17:44

    -> CoSTa
    he, he, he
    A skąd byś wziął tyle wody święconej do pompy strażackiej?
    Chociaż problem jest do rozwiązania.
    Miałem kiedyś piękną dyskusję z księdzem na temat wody święconej. Męczył mnie ten problem. Woda święcona powstaje przez poświęceni zwyklej wody wodą święconą. Ta użyta do święcenia powstała wcześniej tak samo.
    No dobra… cofamy się w czasie…..daleko. Na pewno przed Chrystusem wody święconej nie było. To skąd się wzięła? Rozwiązanie problemu udało się teologicznie uzgodnić.
    Ale przy okazji (trzecia godzina dyskusji i trzecia flaszka napoczęta) doszliśmy do wniosku, że nie ma teologicznego zakazu poświęcenia Bałtyku.
    Że też KK na ten pomysł nie wpadł! Mieć odpowiednik Gangesu wzdłuż całego wybrzeża.
    Są jednak problemy np. wody Bałtyku mieszają się z wodami Morza Północnego, wpływają do niego wody niepoświęconych rzek - czyli Bałtyk zaczyna być mniej święcony, za to Morze Północne bardziej.
    Rozwiązaniem jest wprowadzenie nowego święta: corocznego Święta Swięcenia Bałtyku .
    Nowa tradycja integrująca katolików.
    Nio

  5. contri said, on maj 5th, 2008 at 17:58

    a gdyby Święto Święcenia Bałtyku zrobić dniem wolnym (np. pierwszy czwartek czerwca) - to niekatolicy też by byli za

  6. QaSaVaRa said, on maj 5th, 2008 at 19:42

    “Nie chciał urazić odmową”-się po prostu wzruszyłam

  7. Abulafia said, on maj 5th, 2008 at 20:29

    Pomnikomania stała się naszym hobby. Ze spiżu, marmuru, drewna wydobywamy arcydzieła cepeliowskie dowodząc artystycznego smaku na miarę epoki. Gdybym nie wiedział, że do tych arcydzieł wykorzystuje się już stopy tytanowe pomyślałbym, że to epoka kamienia łupanego lub brązu. Mimo to pasują do kultury ornatów-podretuszowują nadwiślański kraj jako skansen.
    Raz odwiedził mnie Makaron, zapytał dwa razy. Czemu Staff w znanym mieście nad Kamienną wygląda jak Lenin, a Wojtyła (tu pozostawię miasto domysłom) jak krasnal. Tłumaczyłem, że twórcą pomnika pisarza był jakiś pasjonat ,,Dzieł” Lenina-nie liryki czystej, a papieża Polaka musi zagorzały czytelnik Konopnickiej-nie encyklik. Nie przekonałem go. Skomentował to następująco;
    To wy już zostawcie tworzenie w marmurze Włochom, a weźcie się za to, co wychodzi wam najlepiej-wędliniarstwo i gorzelnictwo.
    I nie wiedzieć czemu w zamyśleniu rzucił cytatem z Kazania na górze;
    ,,Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą”
    Prorok czy co?

  8. sjf said, on maj 5th, 2008 at 22:26

    A ja tak nieco z boku: co komu do nie swoich pieniędzy? skoro sfinansowała Polonia hamerykańska to ich problem - gorzej gdyby chodziło o kasę z budżetu (centralnego). np. cholernie wkurza mnie niejaki prawie już były Glemp żebrząc na świątynię opatrzności czy jak jej tam…

  9. Przyczynek said, on maj 6th, 2008 at 0:57

    Albowiem pomnikomania jest emanacją lenistwa intelektualnego Polaków.
    Trza uczcić…zrzuta na pomnik, albo lepiej z budżetu. Stoi statuja … ach jacy my patrioci, pomnik wybudowalim. I zero refleksji nad intelektualnym dorobkiem wzorca spiżowej postaci.

  10. Valdo said, on maj 6th, 2008 at 1:40

    a skoro juz o fundatorach zza Oceanu to wlasnie Ci tutejsi tak wygladaja jak ziomki z fotografii no moze wicej moheru bo ostatnio w modzie.Pozdrowienia

  11. dru' said, on maj 6th, 2008 at 11:32

    sfj, to nie tylko kwestia pieniędzy. A jak się owa spiżowo-żyjąca persona puści się teraz w jakieś niechrześcijańskie tany? Dajmy na to z gosposią ucieknie, albo co gorsza Rydzyka od czci odsądzi, czy rozgada coś o słabościach JP2. I co wtedy? Pomnik burzyć? Przecież wiadomo, że to przenajświętsza świętość, bo sam JP2 na nim stoi i za taki czyn to tylko najczarniejsza smoła w piekle się należy…

    Pieniądze to nie wszystko…

  12. CoSTa said, on maj 6th, 2008 at 12:45

    contri:
    Łeeee… Ten pomysł ze święceniem Bałtyku jest ŚWIETNY! O kurczę, lubię takie globalne podejście do sprawy :)

Leave a Reply

Archiwum Brochy