notes|brochy

Gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę, tam rozum kwitnie

Opublikowany w absurd, kościół, polityka, prawo, społeczeństwo by brocha w dniu marzec 28th, 2008
Lektura portalu Prawica.net może być źródłem niekończącej się rozrywki (tak jak np. lektura Psychiatryka24 - ciekawe, że ta sama opcja ludków zaludnia te portale). Ostatnio na Prawicy swój artykuł ogłosił Adam Wielomski, pan Adam strasznie przeżywa wycieczkę Grzegorza Napieralskiego (SLD) do Hiszpanii celem nauczenia się od Hiszpańskich socjalistów jak świeckie państwo (IMO) poprawnie powinno układać swoje stosunki z kościołem. Artykuł roi się od odkrywczych myśli, np.
W tej sytuacji, aby trwale rządzić, lewica musiała znacząco zmniejszyć ten procent, a to można było osiągnąć albo przez fizyczną eksterminację (próba taka podjęta była w latach 30-tych XX wieku), albo przez inżynierię społeczną w postaci dekatolicyzacji szerokich mas społeczeństwa hiszpańskiego.Temu właśnie służyły wymienione ustawy “homosiowe”. Przecież nie chodzi o żadną “tolerancję”, ani o 0,4% głosów homosiowych (i tak padały na lewicę). Chodziło wyłącznie o zszokowanie zwykłego Hiszpana-katolika i pokazanie mu, że mimo jawnej obrazy Boga - w postaci homomałżeństw – świat się nie zawalił, a niebiosa się nie otworzyły. W ten sposób pary homoseksualne stały się dowodem, że może istnieć społeczeństwo, gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę. Chodziło więc o szok kulturowy, który w pierwszej chwili razi, ale po roku czy dwóch staje się częścią “rzeczywistości”, trwale obalając “nie obalalne” filary tradycyjnego społeczeństwa w mentalności ludzi.
Teraz homusie rozumiecie, że lewicy nie zależy na waszych prawach człowieka, staliście się orężem walki z prawem bożym. Swoją drogą pasus prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę jest tak bez sensu, że aż śmieszny. Ustawodawca hiszpański nie działa w imieniu kościoła rzymsko katolickiego tylko narodu hiszpańskiego, a tak się śmiesznie składa na tym naszym (bożym) świecie, że zaludniają go nie tylko depozytariusze jedynej objawionej prawdy. No ale wracając do Napieralskiego to po co on tam pojechał:
Napieralski pojechał do Hiszpanii uczyć się zmiany klimatu, dowiedzieć się jak “zdekatolicyzować” (znane określenie Mirabeau) kraj tak, aby klimat i gleba były tu przychylne dla czerwonych sadzonek.
No cóż jeśli nawet marzeniem Napieralskiego jest dekatolizacja, to gleba stanie się przychylna nie tylko dla czerwonych sadzonek , ale także dla ludzi używających rozumu i zmysłów krytycznych. Na koniec w komentarzach Wielomski zapytany o receptę na przeciwstawienie się pomysłom SLD odpowiada:

Rekatolicyzacja masowa, aby hasła SLD były z “innego świata”.

To jest właśnie marzenie naszej kato prawicy przywrócić Polskę średniowieczu, doprowadzić do sytuacji, kiedy każdy przejaw samodzielnego myślenia, krytycyzmu - niezgodnego za zamierzeniami prawicowych polityków, którzy mienią się interpretatorami słowa czy prawa bożego - będzie od razu skazany na potępienie, bóg przecież ich nie sprostuje. Masowa rekatolizacja ma uczynić z naszego społeczeństwa jednolitą, posłuszną i bezkrytyczną wobec rządzących (wspieranych przez hojnie obdarowywany z publicznych pieniędzy kościół) polityków masę. Kto nie będzie wierzył w rządzących nie będzie wierzył w boga, a stąd droga do zatęchłego średniowiecza już nie daleka. Dużo racji ma Michael Onfray pisząc w Traktacie Ateologicznym:
Bóg unicestwia bowiem wszystko, co stawia mu opór. Najpierw rozum, intelekt, zmysł krytyczny. Reszta ulega destrukcji na mocy reakcji łańcuchowej.

I na to właśnie czekają kato prawicowi doktrynerzy.

11 Responses to 'Gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę, tam rozum kwitnie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę, tam rozum kwitnie'.

  1. Hadret said, on marzec 28th, 2008 at 10:13

    Oni tak naprawdę na nic czekać nie muszą - Lewica w naszym kraju praktycznie nie istnieje. Leszek robi swoje, Borowski stoi na czele partii, która lada dzień się rozpadnie na części pierwsze (i znów będzie dziesięć partii lewicowych “różniących się poglądami” na dwie, czy trzy sprawy, z którymi nie będą mogli się dogadać), a znając życie, przy tej okazji wypłynie kilka nowych afer, do których będzie trzeba powołać parę komisji. W najbliższym więc czasie, kato prawica nie ma się czego obawiać w naszym kraju. Ona ma dwie partie z największą liczbą głosów w sejmie (tak, mam na myśli PO i PiS) + prezydenta, więc martwić się nie musi. Niestety [:

  2. Abulafia said, on marzec 28th, 2008 at 17:08

    Przewrotny i służalczy bełkot pachołka cuchnącego wazeliną i naftaliną, na temat; Jak się robi przykruchtową politykę. Pal diabli demokrację, wolę większości, a nawet cywilizacyjny postęp, byle Polska była katolicka (doktryna Hozjusza). Cienia etyki dziennikarskiej czy refleksji. Brak odpowiedzialności za słowa, że o rumieńcu nie wspomnę.
    Masowa rekatolicyzacja. Czyli zamordyzmem watykańskiej mafii doprowadzić do całkowitego upodlenia i ubezwłasnowolnienia narodu. Z bogiem na szyderczych ustach. Jeszcze jeden utrwalacz purpurowo-czarnych zdjęć w dobie cyfrowej fotografii.
    A swoją drogą, czego szukał Napieralski u Zapatero? Legitymizacji swojej pozycji w SLD? Czyszczeniem mu butów? Wątpię, aby pojechał po naukę. Tę znajdzie bliżej-wystarczy przejść Odrę albo wypić Bałtyk. W ostateczności receptę na godzenie dupy z batem znajdzie w większości podręczników bez watykańskiego imprimatur.

  3. student said, on marzec 28th, 2008 at 18:12

    Przepraszam bardzo, ale jak przeczytałem ten post, a potem komentarz Abulafii, to wstrząsnął mną jakiś dziki, arcypierwotny, aintelektualny i wypływający z samych trzewi mojego Selbst rechot… Trawił mnie przez dłuższą chwilę po czym odpłynął. I teraz jest mi naprawdę miło, pewnie jakieś endorfiny mi się w mózgu wydzieliły czy cuś innego…

    Może o niezbyt grzeczne, ale musiałem się tym podzielić.

  4. defendo said, on marzec 28th, 2008 at 18:27

    Sadzę, że po prostu różne mniejszości kolejno wywalczają sobie prawa do równego traktowania: kobiety otrzymały prawa wyborcze(chociaż to “mniejszość” tylko w zakresie siły fizycznej), czarnoskórzy Amerykanie wywalczyli wolność, pora na gejów, może przyjdzie również czas na ateistów. Chociaż walka o prawa ateistów jest najtrudniejsza - wciąż o wiele korzystniej przyznać sie do alkoholizmu czy homoseksualizmu niż do niewiary w żadnego z bogów. Prędzej papieżem lub prezydentem USA stanie się lesbijka o skórze żółtej lub czarnej niż ateista :)

  5. Abulafia said, on marzec 28th, 2008 at 19:11

    Student.
    Dyskwalifikuję Cię. Słyszałem ten rechot i…nie wiem jak go zakwalifikować. Bo jeśli pobudziłem Twoje trzewia poprawnością wygibasów-cieszy mnie to. Jeśli jednak ułomnością języka…tez mnie raduje.
    Lepiej śmiechem mówić niż łzami. Śmiech to prawdziwe królestwo człowieka-jak mawiał przechera Rabelais.
    Pozdrowienia

  6. emigrancik said, on marzec 28th, 2008 at 19:13

    Nie zlosccie sie tak na prawaka (nazwiska juz nie pamietam, zreszta nie jest istotne). Supponowal przynajmniej, ze od laickiego czy “lewackiego” kraju swiat sie nie wali, a wszystko dziala jak dzialalo. Nawet mimo obrazy boga. Skoro jestem ateista i itak wyladuje po wieki w piekle, moge obrazac boga. Bo co mi zrobi? Upiecze mnie po wieki podwojnie?

  7. GB said, on marzec 28th, 2008 at 20:07

    Tak… ciekawe poglądy autora. Jakoś zapomniał że jeśli chodzi o “eksterminacje fizyczną” to obie strony wojny domowej mają sporo na sumieniu, a przedstawianie jednej opcji (zresztą zwycięskiej) jako głównej ofiary jest po prostu idiotyzmem.

    A co do Napieralskiego to nie liczyłbym za bardzo na cokolwiek z jego strony. Co prawda Polska jest niby krajem gdzie lewica od prawicy różni się głównie religianctwem, ale nie przypominam sobie żeby którykolwiek lewicowy lider podskoczył kościołowi. Paru szeregowych posłów (jak Senyszyn czy kiedyś Gadzinowski) których wystąpienia nie mają żadnego odbicia w programie czy działaniach partii nie starcza nawet na przyzwoity listek figowy.

  8. student said, on marzec 28th, 2008 at 20:41

    Abulafia, to nie do końca, że ja z Ciebie rżałem… To chyba było coś takiego jak w końcówce Trans-Atlantyku (bo ja, będąc zatwardziałym katolem, jestem wielkim miłośnikiem W.Gombra). Otóż intelekty (Wielomskiego, Brochy, Twój i chyba mój) jawiły mi się napięte jak baranie jaja i to było tak nieznośne, że jedynie śmiech mógł być ratunkiem… Tak czy siak - pozdrawiam.

  9. GB said, on marzec 28th, 2008 at 23:30

    Przeczytałem całość (link chyba nie działa, ja znalazłem to pod adresem http://adamwielomski.salon24.pl/67035,index.html) i nadal nie za bardzo wiem o co autorowi naprawdę chodzi.

    Wielomski przyznaje że świat się od tego nie zawalił, a ludzie generalnie się przyzwyczaili - więc ja bym w tym miejscu powiedział że nic wielkiego się nie stało. No, może temu domniemanemu 0,4% społeczeństa żyje się nieco łatwiej, ale to wg mnie chyba plus? Co prawda dalej autor prezentuje (nieco naginaną zresztą) hipotezę że w ten sposób zachodzi “odkatolicyzowanie” kraju, co dla niego jest samo w sobie złem tak wielkim że nie wymaga podawania dalszych argumentów… więc ich oczywiście nie podaje. Cóż, mnie w ten sposób nie przekonał.

    Jedynym minusem zostaje więc domniemana przez autora “obraza boska”, ale sądząc po braku jakichkolwiek znaków w “realu” najwyraźniej istnieje ona głównie w jego wyobraźni. Swoją drogą bardzo obraźliwy ten Pan Bóg wg wyobrażeń autora. Może go sobie stworzył na obraz i podobieństwo np. naszego prezydenta i obdarzył podobną dozą homofobii?

  10. Kub said, on marzec 29th, 2008 at 6:12

    “Gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę, tam rozum kwitnie” - właśnie powstała nowa mądrość ludowa. Naprawdę bardzo zgrabna sentencja.
    Nasz prezydent nie tyle jest obdarzony sporą dozą homofobii, co raczej niewielką dozą rozumku. Na szczęście można już zupełnie legalnie mówić wszem i wobec, że “mamy durnia za prezydenta”, bo ta oczywista prawda została ostatnio sądownie potwierdzona :)

  11. Valdo said, on marzec 29th, 2008 at 22:10

    Gdzie prawo Boże jest jawnie wykpiwane przez ustawodawcę, tam rozum kwitnie-nie dochodze kto to powiedzial pierwszy i gdzie,anektuje jako wlasne.Pozdrowienia.

Leave a Reply

Archiwum Brochy