Gorzej niż w piaskownicy
Kamiński ma za złe Stasiakowi, że pozostaje w dobrych relacjach z szefem resortu obrony Bogdanem Klichem. A rzeczywiście są one poprawne, bo Stasiak uznaje, że niezależnie od tego, kto jest ministrem obrony, on jako szef BBN powinien z nim współpracować. Kamiński jest jednak innego zdania. Szepcze do ucha prezydentowi, że te poprawne kontakty mu szkodzą – słyszymy od urzędników.Według ich relacji punktem kulminacyjnym miała być niedawna sprawa amerykańskiego satelity, który miał spaść na Polskę. Podobnie jak w przypadku katastrofy samolotu CASA, Kamiński miał dążyć do tego, by wywołać wokół niej kolejny konflikt z rządem. Miało mu chodzić o to, by wykazać, że minister lekceważy głowę państwa i znów nie poinformował prezydenta na czas o niebezpieczeństwie.Minister Kamiński stwierdził nawet w mediach, że Lech Kaczyński dowiedział się o wszystkim od niego, on zaś przeczytał o satelicie w jednym z portali internetowych. Natychmiast zareagował na to jednak Władysław Stasiak, który z kolei stwierdził, że to on powiedział o satelicie prezydentowi, a zrobił to zaraz po informacjach od Klicha. To właśnie miała być kropla, która przeważyła szalę.
















A żeby im się wszystkim grabki i łopatki połamały…
Chyba juz czas Panie Lechu Kaczynski ze swojego kucharza nadwornego uczynic Ministra Zdrowia,garderobiana asugnowac na Ministra Kultury i sztuki a tych dwoch co stoja na bramie wjazdowej w porze nocnej na Ministrow lacznosci i komunikacji.Chyba Tusk nie bedzie mial nic przeciwko takim nominacjom.
Mam pytanie, czy Pani Fotyga ma juz nominacje na V-ce Prezydneta RP?
ZLE SIE DZIEJE W PANSTWIE POLSKIM ! OJ ZLE !
Diwa o nazwisku Kamiński trzyma pierwszego po bogu za nogi. I zrobi wszystko, aby tej pozycji nie stracić. Śmieszny może w tym co robi jest, ale taki jego charakter. Błaznem okazuje sie pierwszy po bogu. Miernota umysłowa mając do wyboru woła i małpę, zawsze postawi na to drugie. Więc;
-dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
szkoda Słów.
“akcętując” celowo jest? ;>
Jak małe dzieci, ale jeszcze trochę…
CIESZMY SIę I RADUJMY!!! gdyż to, co jest dobre dla p. Kamińskiego jest dobre i dla nas!!!
tylko k… za nasze pieniądze:-/
“…nadmiernie akcętując rolę kartofla…” – w “akcentowaniu” celowy blad ortograficzny?
nie celowy, po prostu pośpiech
dzięki już poprawione (3 inne błędy też)
Już się chyba wszyscy przyzwyczailiśmy jak to jest z tym naszym “prezydentem wszystkich Polaków” co się obraża zawsze, gdy ktoś coś złego powie o jego bracie. Czas się też przyzwyczaić, że pan Lech Kaczyński rzadko sam myśli, a zwykle czeka, aż mu coś doradcy poradzą….
Ech, dziwaczny jest sposób myślenia polityka, który każdą formę współpracy swoich podwładnych (nawet gdy mu się ona opłaca) lub choćby brak ataków na przeciwników politycznych traktuje jak zdradę i jak za zdradę każe. Takie działania po tej stronie sceny politycznej już nikogo nie dziwią. Myślę natomiast, że bracia Kaczyńscy będą bardzo zaskoczeni, kiedy opuści ich ostatni kompetentny współpracownik i zostaną osoby pokroju Kamińskich, Szczypińskich czy Ziober. A nastąpi to chyba już wkrótce.
elenoir, uważasz, że *będą* zaskoczeni? Ja twierdzę, że nie zauważą…