Z cyklu: Co tam u kadr IV RP? – uaktualnienie
2008 marzec 3
Polska The Times opublikowała dziś artykuł potwierdzający moja tezę, że Rzecznika Praw Dziecka mamy z kosmosu, z tekstu można się dowiedzieć m.in. co Pani Sowińska myśli o dziennikarzach innych niż ojciec Rydzyk:
Dla innych dziennikarzy Sowińska jest niedostępna do tego stopnia, że planowała zbudować na zapleczu gabinetu małą toaletę, gdzie mogłaby się ukryć w razie nagłej ich wizyty.
albo dlaczego pracownicy biura nie moga po nim chodzić:
Żyjąc w ciągłej obawie przed krytyką ze strony dziennikarzy Sowińska wprowadziła kuriozalną zasadę, że jej podwładni nie mogą bez uzasadnienia poruszać się po siedzibie Biura. Ma to podobno ukrócić powstawanie plotek, które potem mogą wydostać się na zewnątrz.
Tą Panią wybrał na ten urząd Sejm RP głosami: Prawa i Sprawiedliwości (w ramach promocji inteligencji?), Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony RP. Dziękujemy.
EDIT:
Przyszło dziś w mailu od koleżanki. Spójrz przez czerwone okulary Pani Sowińskiej na bajki dla dzieci, kto wie może w tym coś jest?
















Czyli nic się nie zmieniło, poza tym, że teraz stawiają kible zamiast schronów przeciwatomowych
i taki dziennikarz to jednak strach…
potrafi być bardzo niebezpieczny!
(= zobaczyć, co zrobili ks. Dianie.)
@Brocha
Zły wybór cytatów. Jeśli chciałeś coś powiedzieć o pani (niedo)rzecznik, było w tym artykule sporo bardziej bulwersujących i bardziej wiarygodnych informacji. Akurat historyjka z kiblem jest na poziomie “Faktu” i źle świadczy o dziennikarzu, a nie o p. Sowińskiej.
Pani “doktor” Sowińska kompromituje się sama, nie trzeba dorabiać jej takich niepoważnych historyjek. Z resztą po co miałaby chować się w toalecie, wystarczy “hien” nie wpuścić do biura…
@jiima
o Sowińskiej pisałem już nie raz, tym razem chciałem coś bardzo absurdalnego dać (chociaż co nie jest absurdalne w tej pani?)
@brocha: okulary ma za to fajowe…
ucieczka do kibelka… a w kibelku klęcznik (?) o rany… gdzie my żyjemy
W tej informacji było jeszcze, że Sowińska w obecności podwładnych uklękła przed o. Rydzykiem i próbowała pocałować go w rękę. Nie ukrywam, że ucieszyła mnie ta informacja. Jestem z Torunia. Proponuję herb dla rodzącej się w ciężkich bólach aglomeracji bydgosko-toruńskiej: Ewa Sowińska(z Bydgoszczy) klęczy przed Tadeuszem Rydzykiem(z Torunia). Co Wy na to bydgoszczacy?
no, ale Rydzyk jest tak naprawdę z Olkusza (Małopolska)