Już jutro!!!
2008 styczeń 10
Premiera w kinie II części jednego z moich ulubionych filmów. Filmu przed którym już w listopadzie ubiegłego roku Rzeczpospolita ostrzegała swoich czytelników:
– To okropny film. Widziałem wiele produkcji, w których obrażano katolicyzm, ale ta przeszła wszelkie granice – mówi „Rz” związany z Watykanem historyk prof. Franco Cardini
W apelu opublikowanym na łamach organu włoskiego episkopatu „Avvenire” profesor Cardini pisze, że film wpisuje się w kampanię „dechrystianizacji i sekularyzacji Europy”. „Taka perwersyjna antykatolicka propaganda jest niebezpieczna w czasie, gdy staramy się odbudować naszą zachodnią tożsamość w obliczu islamskiego zagrożenia” – przekonuje.Zwraca uwagę na kulminacyjną scenę, w której wygenerowane komputerowo galeony Wielkiej Armady przegrywają bitwę z angielską flotą. – Pokazano to jako wspaniałe zwycięstwo wolności nad katolicką ciemnotą i tyranią – powiedział.
film może okazać się bardziej szkodliwy dla Kościoła od „Kodu da Vinci”.
W dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolita również odradza wycieczkę na Elizabeth: Złoty wiek. Oczywiście oglądanie jak katolicy dostają po tyłkach od protestantów nie jest dla mnie wartością samą w sobie [co to za pociecha, że ludzie się wyrzynają, żeby udowodnić, która religia jest lepsza? Choć religia to nie jedyne tło konfliktu] stanowiącą, że pierwsza część tego filmu była po prostu świetnym filmem. Składają się na to co najmniej cztery powody: role Cate Blanchett i Geoffrey Rusha, reżyseria Shekhar Khapura i doskonała scenografia, a raczej odtworzenia epoki Elżbietańskiej w tym filmie. No cóż ja do kina na pewno się wybiorę.
Rzepa raczej takimi tekstami robi reklamę temu filmowi niż antyreklamę, widać nie wyciągnęła wniosków z frekwencji na Kodzie Da Vinici pomimo że, że film był totalną chałą odniósł sukces, bo ludzie chcieli zobaczyć czego się tak kościół boi. Teraz czekam, aż autorytet od scen rozbieranych w filmach dla dzieci Tomasz Terlikowski popełni recenzje tego filmu.

















juz widzialem, nic specjalnego. Ale musze przyznac ze przyjemnie popatrzyc jak sie wysmiewaja z katolicyzmu filipa. Ale film sam w sobie naprawde kiepski, duzo gorszy od pierwszej czesci.
Jakos nie jestem do tego filmu przekonany, ale obejrzymy i ocenimy.
A co do pana terlikowskiego…zal.
Zwiastun filmu mozemy zobaczyc na youtube, rowniez scena ktora sie tak bardzo oburza (tak, ta z biustem) znajduje sie na zwiastunie. Szczerze powiedziawszy nie wiem w ktorym momencie jest to erotyczne – reklamy w tv sa bardziej sprosne. Polowa
Pozdrawiam
Mógłby ktoś napisać jak ten film się nazywa. Proszę, bo chciałbym sobie popatrzyć jak wyśmiewają się z katoli.
Godlark:
Elizabeth: Złoty wiek
kiepścizna. Warto poczekać na DVD. Natomiast polecam wszystkim film “Once” genialny, skromny film z Irlandii.
trza i tak zobaczyć., żeby się samemu przekonać
Zobaczę dla samej Blanchett – laska jest świetna w aktorskim fachu.
Nie omieszkałam wybrać się do kina na ten film, bo część pierwsza bardzo mi się podobała. Część druga mniej – jeśli chodzi o fabułę, bo aktorstwu (zwłaszcza Cate Blanchett) czy scenografii nie można nic zarzucić, a wręcz przeciwnie.
Brakowało mi natomiast szerszego ukazania tła historycznego wydarzeń – np. zdawać by się mogło, że pokonanie Wielkiej Armady wymagało poświęcenia zaledwie kilku angielskich okrętów i paru zabójczych spojrzeń Clive’a Owena;)) Akurat się nieco zainteresowałam tym okresem, bo właśnie obejrzałam pierwszy sezon Tudorów;)
Nie sądzę, żeby film był antykatolicki, a jeśli nawet by był, no to co z tego?
Kurcze muszę sobie w końcu sprawić HBO. Bo nie widziałem ani Rzymu, ani Tudorów. Pod wpływem pierwszej części Elżbiety przeczytałem jej biografię. Co prawda filmowcy poszli na dużo uproszczeń (no ale w końcu to fabuła, nie dokument) ale wymowa filmu była ogólnie prawidłowa.
Ja HBO nie mam, ale i tak widziałam oba seriale;))) W przypadku Rzymu pierwsza seria była znacznie lepsza, ciekawe, czy tak będzie i z Tudorami.
Rozumiem, że można do ciebie wpaść z DVD ?
brocha: z kostiumowych miniseriali polecam tez “Elizabeth I” ze swietna Helen Mirren w roli glownej: http://www.imdb.com/title/tt0465326/
Golden Age jeszcze nie widzialam, ale soundtrack juz dawno dorwalam i wymietosilam. czekam na DVD, bo szwedzka prasa z deka zjechala film (procz Blanchett), a szwedzkie kina sa drogie
nawiasem, ostatnio widzialam “Atonement” i jakos nie moge przestac myslec o tym filmie
ojeja, wlasnie doczytalam “film może okazać się bardziej szkodliwy dla Kościoła od „Kodu da Vinci”.” porala… kolo nie widzial chyba Kodu da Vinci. LOL
ps. szwedzka prasa zjechala film pod wzgledem przerostu formy nad trescia i tyle.
Atonement jeszcze nie było w Polsce, ale z chęcią obejrze. Z Golden Age to właśnie jest o tyle zabawnie, że część pracy po prostu napisała recenzje filmu i faktycznie tam objechali – głównie scenariusz. A takie klerykalne gazetki ja Rzepa ostatnio napisały artykuły ostrzeżenia dla katolików.
->Brocha – jasssne:)
powiedzmy, że trzymam cię za słowo