Zostaję ojcem – katolikiem
Tak jako ateista zrobię to dla własnej przyjemności z lenistwa. Gazeta Wyborcza przeprowadziła wywiad z Jackiem Pulikowskim – autorem wielu publikacji katolickich na temat ojcostwa i wychowania. Mam nadzieje, że moja żona przeczyta ten wywiad i zrozumie, że musimy krzewić katolickie zasady partnerstwa i wychowywanie dzieci w naszym małżeństwie, np.:
Dopóki dziecko jest małe, zajmuje się nim kobieta. Mężczyzna przecież nie nadaje się do tego. On nie odróżni jednego z dwudziestu rodzajów płaczu niemowlaka, a kobieta rozumie to bezbłędnie. Facet po prostu słyszy, że dziecko płacze. Nie wie, dlaczego. Kobieta “rozumie” z jego płaczu, kiedy jest głodne, kiedy coś je boli.
No teraz wszystkie mamy mam nadzieje, że rozumiecie dlaczego musicie siedzieć w domu z dziećmi kiedy my ojcowie chodzimy na mecze do kolegi, na cało nocne sesję counter strike albo do kina. W nocy też nie musimy wstawać, bo przecież i tak nie odróżnimy tych rodzaju płaczu. To wspaniałe być ojcem katolikiem
A to wszystko dzięki nieocenionemu doktorowi nauk technicznych Jackowi Pulikowskiemu.

Od dzisiaj dzieciaki wszystkie sprawy proszę załatwiać z mamą
I jeszcze jeden cymesik z początku wywiadu:
Jacek Pulikowski: Pozwoli pan, że na początek złożę oświadczenie.
Jacek Kowalski: Bardzo proszę.
- Nie czytam “Gazety Wyborczej”. Nie lubię jej, mówiąc oględnie. Osobiście uważam, że podkopujecie wartości chrześcijańskie, które są mi bliskie.
To dlaczego zgodził się pan na rozmowę?
-Wie pan: Chrystus także rozmawiał z jawnogrzesznicami
















Niesamowity tupet. Ot, bezczelność połączona ze s…..syństwem. Bez umiaru i zachowania proporcji. Koguta Ronsarda też rozpierała duma, że pianiem wywołuje Słońce na firmament. Zamiast komentarza parę porzekadeł ze skarbnicy Polan;
Bo Jagiełło bił Krzyżaki i pan Krupa chciał być taki.
Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.
Boże coś Polskę obdarzył d z i a d a m i-módl się za nami.
O cholera, zastanawiam się jakim cudem to właśnie ja wstawałem w nocy do dzieci. Zgodnie z tezami Pulikowskiego nie powinienem, bo się nie znam, nie nadaję. Musi że jakiś dziwny jestem, bo wiedziałem kiedy maluchy są głodne a kiedy niekoniecznie. Miły okaz betonu, pewnie dlatego zajmuje się budownictwem.
Na marginesie: nowy szablon bardzo si.
Hehhe też dzisiaj trafiłem na tego głupka. Fajne jest przenoszenie swojej niewiedzy i braku umiejętności na innych pod przykrywką ‘bo tak ma być po katolicku’. No chyba że takich pierdół mu jakiś ksiądz nawciskał. A wtedy to już wszystko możliwe.
uwielbiam jak wygrzebujesz takie absurdy polskokatolickosci
pozwole sobie przytoczyc reakcje znajomego gdy mu to przeczytalem: co za sku****** swietoje***** ku*** sie znalazl?
Odjechany typek. Ciekawe, co wdycha:] Polecam jeszcze rozmowę z narcyzem-Eichelbergerem Bełkot, bełkot, bełkot: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4702241.html
PS: A mówią, że wykształcenie techniczne kształtuje logiczne i systematyczne myślenie. Po p. Pulikowski widać, że tak nie jest.
haaa! muszę tekst małżonce szanownej pokazać
@byte
Ja mialem (i mam) bardzo lekki sen. Efekt byl taki, ze gdy zona sie budzila, bo nie bylo mnie na tapczanie, to dziecko juz spalo spokojnie.
wow… pozwole sobie odnotowac
No to jeszcze jeden kwiatek, choć innego typu.
Jaki powinien być dobry ojciec?
- Musi być odpowiedzialny za życie swoich dzieci, i to już od momentu ich poczęcia. Ojciec pozwalający na aborcję jest złym ojcem.
A ja myślałem, że po aborcji to się ani ojcem, ani matką nie zostaje.
Brocha a ja sie chciałbym Cie zapytać, bo to mnie strasznie męczy
Jesteś ateistą a czy ochrzciłeś swoje maleństwo ?
Muszę przyznać, że nie odróżniam płaczu głodnego dziecka od płaczu dziecka z bolączkami. Mam jednak nadzieję, że za kilka lat dane mi bedzie poznać te tajemnicze dwadzieścia rodzajów płaczu…A dziś nadaje się tylko na ojca
@byte
jesteś frajer albo nie uświadomiony ojciec-katolik
@krakoff
at you service
@voltaire
No Eichelberger jak tam wyjaśnie jak zaniedbywał dzieci bo metydował się po prostu ośmiesza. Choć dalej wydaje mi się, że w paru kwestiach ma rację.
@john cooper
Niestety Jasiek jest już ochrzczony, Antosia jeszcze nie – niestety to nie są tylko moje dzieci i muszę się liczyć ze zdaniem żony i teściowej. Aczkolwiek proponowałem im już, że Antosi nie ochrzcimy i sprawdzimy, które dziecko się lepiej chowa – niestety potraktowały moją serio propozycję jako żart
Kiedyś na imprezie rodzinnej, nestor rodu rzekł “A mówiliście, że nieochrzczony się źle chowa, a zobaczcie jak Michał wyrósł”. No i się okazało, że ciotki go ochrzciły w tajemnicy przed wszystkimi. W sumie trzy razy
“Chrystus także rozmawiał z jawnogrzesznicami”
Super zdanie!!!!!
Czyli ze oprocz innych czynnosci, przeprowadzal z nimi taze rozmowy?
LOL
Syntax jak u rydzyka.
A przepraszam, ten pan czerpie swoje doświadczenie na temat dzieci i małżeństwa skąd? Jakto jest, że katoliccy ’specjaliści’ do spraw rodziny mają zwykle inne zdanie niż świeccy psycholodzy, seksuolodzy czy doradzcy rodzinni? I do tego są tak przekonani o swojej nieomylności!
Ten pan jest ponoć od ponad 30. lat żonaty. Ojciec trójki dzieci: Marysi, Uli i Janka. Tak że ma swoje poletko do eksperymentowania
Czyli on tak z własnego doświadczenia? Jeżeli jeden facet jest nieudolnym ojcem, to nie znaczy, że wszyscy tacy są! Chodziło mi o to, czy potrafiłby on poywierdzić swoje twierdzenia jakimiś badaniami etc. No chyba, że tym się właśnie na budownictwie zajmują teraz…
ten wywiad jest niesamowity. Studium nieuleczalnego przypadku. Gość aż kipi pychą i pewnością siebie. Cóż wiara przenosi góry… ale chyba nie o taką wiarę tu chodziło
“Razem z żoną prowadzą rekolekcjei kursy przedmałżeńskie.”
to ja dziekuje
Kobieta i mężczyzna to stworzenia bardzo różniące się w odbiorze rzeczywistości. “Adam” nastawiony jest na działanie, “Ewa” wszystko przeżywa przez pryzmat swoich uczuć. Czy te dwie istoty mogą dojść do jedności? Tak, jeśli uwzględniają różnice w sposobie odczuwania świata i nauczą się komunikacji emocjonalnej.
Jacek Pulikowski “Ewa czuje inaczej”
no ROTFL
albo
Jeżeli ktoś pragnie przeżywać radość głęboką, prawdziwie ludzką (nie tylko przemijające, powierzchowne, naskórkowe, zwierzęco dzikie doznania), płynącą ze zjednoczenia cielesnego z ukochaną osobą drugiej płci-współmałżonkiem-musi ten ,,seks” uczłowieczyć. Musi podjąć trud ,,uprawy”. Musi zapewnić odpowiedni ,,klimat”,by zpierwotnej dżungli uczynić pełen piękna i harmonii, owocujący szczęściem ogród.
Jacek Pulikowski “Wartość współżycia małżeńskiego. O pielęgnowaniu sfery płciowości”
LMAO!!
@Voltaire
A propos wywiadu Eichelbergera – nie rozumiem, dlaczego w swoim komentarzu stawiasz go w jednym rzędzie z tym kato-wynalazkiem, o którym pisze Brocha.
W rzeczonym wywiadzie Eichelberger porusza dużo ważnych kwestii i w przystępny sposób je wyjaśnia. Jestem młodym ojcem i ten wywiad dał mi sporo do myślenia, pomimo, że nie mam syna, a córkę.
@Remo
Wiedza, którą propaguje Eichelberger nie ma nic wspólnego z prawdziwą psychologią. To jego własny zlepek dawno nie uaktualnianej wiedzy, elementów psychologii buddyjskiej, etc. A to wszystko serwowany przez jego rozrośnięte ego.
Eichelberger nigdy nie przeszedł superwizji, nie ma żadnego certyfikatu psychoterapeuty. W USA, gdzie ten rynek jest bardzo kontrolowany już dawno by został publicznie uznany za szarlatana.
Poszukaj sobie w sieci wypowiedzi osób, które u niego się “leczyły”. Bardzo niepochlebne opinie.
PS: Jak człowiek, który nie przejął się samobójstwem pierwszej żony, może innych uczyć o uczuciach, związkach?
PS2: U Pulikowskiego łatwo wykazać nieścisłości, bo jego wiedza ma ścisłe podstawy religijne i ideologiczne. Eichelbergera nikt nie weryfikuje, bo przecież wielkim terapeutą jest. Niestety, wielkie u niego jest tylko chore ego.
@Eora
“Musi podjąć trud ,,uprawy”. Musi zapewnić odpowiedni ,,klimat”,by zpierwotnej dżungli uczynić pełen piękna i harmonii, owocujący szczęściem ogród.”
tzn co ma cytować pismo święta w trakcie?
@brocha: nie, obydwoje w prześcieradłach z otworami w strategicznych miejscach. :->
Hahaha. Cudowne
Brocha. jeśli chłop zobaczy kobietę w tej samej kiecce dwa razy, przestaje ona dlań istnieć. Jeśli Tobie się wydaje, że jeden link na dzień zaspokoi nasz ogląd rzeczywistości-jesteś niepoprawnym optymista. Więc szable w dłoń, ruki wwierch i do dzieła. Pozwól rodakom rozpoznać się w nowej kiecce. Ta suknia już cuchnie dniem wczorajszym.
Obyś żył wiecznie i rósł taki jak ja.
śWIETNY WYWIAD, SWIETNY CZLOWIEK. Demaskuje wielkie biznesy, ktore zbijaja kase na pornografii i antykoncepcji. Ja z moją żoną stosujemy metode Billingsa, i wylaczajac 9-10 dni w cyklu mamy 20-22 dni kiedy mozemy wspolzyc, bez zadnej szkodliwej chemii. W tym roku planujemy 2 dziecko. Kumpel z pracy po 4 latach po slubie chcial zostac ojcem i okazalo sie ze zona jest juz bezplodna… pod rozwage.