expo? o co ten lament?

2007 listopad 27
by brocha

Większość rozpaczających nad Expo zapewne nigdy na tej imprezie nie było – ja miałem tego pecha i niestety byłem w 2000 roku w Hanowerze i co NUDA. Potencjał tej imprezy się już dawno wyczerpał. Od kiedy mamy w kablówce 800 różnych kanałów telewizyjnych z najbardziej egzotycznych krajów świata, a do tego internet, nie mówiąc już o paszporcie i tanich liniach – naprawdę stało się zbyteczne organizowanie imprez na których różne kraje mogą zaprezentować… – no właśnie co? Nie chciałbym wrzucać wszystkich krajów uczestniczących w Expo do jednego worka, choćby dlatego, że jeden wydały miliony dolarów na swoje pawilony i prezentacje [Polski pawilon był bardzo przyzwoity na tle innych], a inne zaledwie stawiają stoiska z folderami w wielkich halach. Ale nawet w tych pawilonach nie za bardzo było co oglądać. Z reguły jakaś prezentacja wideo, foldery, rośliny, jakąś rzeźbę i parę hostess. Chodziłem cały dzień po tej wystawie i jedyne co mi się spodobało – to jako smakoszowi restauracje z przysmakami różnych zakątków świata. Zresztą wystarczy popatrzeć na statystyki odwiedzin żeby się przekonać, że ostatnio frekwencyjnie te imprezy to klapy. Np.


Lizbona 1998:

Planowana liczba odwiedzin 14,3 mln / Rzeczywista liczba odwiedzin 10,1 mln / Odchylenie -29%

Hanower 2000:

Planowana liczba odwiedzin 40,0 mln / Rzeczywista liczba odwiedzin 18,1 mln / Odchylenie -54%

Dla porównania Expo w Osace w 1970r. odwiedziło 64,2 mln osób (+28%), a Brisbane w 1988r. 15,8 mln osób (+100%). Te dane moim zdaniem tylko potwierdzają moją tezę, że wraz z postępem technologicznym i wzrostem dostępu do informacji spada zainteresowanie w uczestniczeniu w Expo, a sama impreza po prostu traci rację bytu. Zamiast więc płakać nad rozlanym mlekiem i szukać winnych lepiej, żeby wysiłek organizacyjny naszego (niezorganizowanego) państwa spożytkować nad organizacją Euro 2012. Choćby dlatego, że jest jedyna szansa, że zmodernizujemy infrastrukturę całego naszego kraju, a nie jednego miasta – a i impreza wydaje się zdecydowanie pewniejsza i zyskowniejsza.

Dane pochodzą z zestawienia IBnGR na podstawie Regionalwirtschaftliche Effekte der Expo 2000 – eine Schlussbilanz. Nord LB, Hannover 2001, s. 43.

12 Responses leave one →
  1. 2007 listopad 27

    mam podobne przemyslenia.
    moze to i lepiej, ze nie wygralismy? ;) o Wroclawiu bylo glosno, sporo osob pewnie zainteresowalo sie co to za miasto. i to jest ten plus, nawet jesli wracamy na tarczy.
    a teraz caly wysilek na Euro – czyli do roboty.

  2. 2007 listopad 27
    mav permalink

    Eeee… a od kiedy Expo jest dla zwiedzających? Przecież to impreza, która ma ściągać inwestorów, a nie szarych ludków.

  3. 2007 listopad 27
    mav permalink

    Jeszcze jedno – jako Wrocławianin cieszę się, że nie dojdzie do (jeszcze większego) rozpierdzielenia miasta, rozkopania ulic i najazdu (jeszcze większego) pijanych angoli.

  4. 2007 listopad 27

    @mav jakich inwestorów?

    To właśnie zwiedzający świadczą o potencjale tej imprezy, każdy zwiedzający ma wydać kasę na hotel, restauracje i zwiedzać – na tym się zarabia na tej imprezie. To teraz pomyśl o stratach Hanoweru jak im nie dojechało 22 mln osób.

  5. 2007 listopad 27
    Pawel permalink

    Juz mi niedobrze bylo wczoraj jak mielili ten temat bez przerwy. A dzis lektura blogowpisu pisposla Girzynskiego przyprawila mnie o dobry humor na caly dzien :) A tak przy okazji – mozna np. jakiemus poslowi powiedziec wprost ze jest kretynem i nie poniesc zadnych konsekwencji? ;)

  6. 2007 listopad 27

    ech… a ja jako wrocławianin się nie cieszę. rozpierdziel rozpierdzielem, ale nie sądzisz mav, że do takiego rozpierdzielu i tak musi dojść prędzej czy później? i lepiej, żeby prędzej.
    a i jedno jest też bolesne – oprócz władz Wrocławia nikt dupy w sprawie expo nie ruszył…

  7. 2007 listopad 27

    Podobno na świecie są trzy wielkie, ważne imprezy: Olimpiada, MŚ w piłce nożnej i Expo właśnie. Problem w tym, że o olimpiadzie i MŚ wszyscy chociaż coś wiedzą, a Expo? O tej imprezie wiedziałem tyle, że jest. Gdybym jednak miał coś oniej więcej powiedzieć, to musiałbym zamilknąć. I co ciekawe, nie jestem w tym osamotniony. Ba, jestem nawet w większości. I to przytłaczającej.

    Jak na moje, to cała sprawa niepotrzebnie była tak przez media rozgłaszana. A przede wszystkim błąd popełniły władze Wrocławia, mówiąc głośno o statusie faworyta. To nie jest sport. Tu faworyci nie wygrywają. Wystarczy zerknąć na przyznawanie nagrody Nobla. Ilu z typowanych ‘faworytów’ ją dostało? Bo o Euro 2k12 chyba nie muszę przypominać?

  8. 2007 listopad 27

    A ja uważam, że wszelkie imprezy, dzięki którym jakaś kasa zostanie wpompowana w nasz piękny kraj, są jak najbardziej pożądane. Chyba dzięki EXPO trochę kasy wpadłoby nam do kiesy? Jakieś rozbudowy dla miasta? Chyba co nieco byśmy zyskali i strat może byśmy nie mieli? Nie znam się, więc jeśli się mylę to poprawcie mnie. Też jednak uważam, że EXPO jest bardziej dla firm niż zwykłego zjadacza chleba.

  9. 2007 listopad 27

    Pełna zgoda z Autorem :) Gdzieś w Portugali straszą jeszcze rdzewiające po wystawie zapuszczone pawilony wystawiennicze.

  10. 2007 listopad 27

    walth – nie dla firm, tylko dla zjadaczy. Tam się nie prezentuje przemysł tylko kraje. Oczywiście, że było by fajnie, bo o Polsce przez jakiś czas by się mówiło. Ale i tak o nas będą o nas mówić i to dużo więcej niż o Korei bo tego samego roku zorganizujemy ME w piłce nożnej i zapewniam cię, że Polska nie będzie schodziła przez 2 tyg z pierwszych stron gazet – no chyba, że nam odbiorą organizacje ;) .

    Jah piszesz o Lizbonie – tam też nie mają pomysłu co z tymi pawilonami zrobić, nie wspominając, że im 4 mln ludzi nie dojechało.

  11. 2007 listopad 28

    1000 razy powtarzane kłamstwo jest traktowane jak prawda. Jak zwykle Brocha łykasz wszystko jak pelikan.
    Olimpiady, Mistrzostwa ani Euro nie przynoszą krociowych zysków.
    O tym jak Niemcy wyszli na Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej można przeczytać tutaj
    http://7dni.wordpress.com/2007/06/11/euro-2012-a-wzrost-gospodarczy/

    Zauważcie że “zysk” z imprezy został policzony bez uwzględnienia WSZYSTKICH KOSZTÓW.

  12. 2007 listopad 29

    Huzarus dodaj wymiar promocyjny jakie daje Euro. Portugalczycy wyszli na swoje. Expo może tylko marzyć, o takim wymiarze promocyjnym. Po za tym nawet jakbyśmy mieli nie wyjść na swoje przy Euro. To przynajmniej to zmusza naszych polityków, żeby wybudować w Polsce choćby autostrady.

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS