NIEMCY Duchowny nadużył zaufania biskupa
Kiedyś czytałem, że Pentor przeprowadził badania opinii społecznej – podobno 42% Polaków nie chce, aby homoseksualiści pracowali jako nauczyciele. Szczerze to ja nie mam nic przeciwko, żeby w szkołach uczyli homoseksualiści, bardziej bym sie obawiał księży. Bo po pierwsze celibat jest dla mnie nienormalny (w przeciwieństwie do homoseksualizmu), z tłumienia własnej seksualności nic dobrego na pewno nie może wyniknąć i żadne modlitwy na to nie pomogą. A po drugie to właśnie księża ciągle mają wpadki pedofilskie, tak jak na przykład ostatnio w Polsce – gdzie w grupie zatrzymanych za pedofilię byli księża, a ostatnio aferka wybuchła w Niemczech:
W ubiegły czwartek policja zatrzymała 39-letniego księdza Petera K. pod zarzutem pedofilii. Między 2003 a 2006 rokiem miał wielokrotnie molestować ministrantów.
Śledztwo wykazało, że popularny duszpasterz w przeszłości był już karany za pedofilię. W 2000 roku sąd skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu za molestowanie dwóch chłopców w wieku 9 i 12 lat. Wtedy prowadził parafię w bawarskim miasteczku Viechtach. Po odbyciu krótkiej terapii, która zdaniem biskupa Ratyzbony Gerharda Ludwiga Müllera “całkowicie wyleczyła go z pedofilskich skłonności”, władze Kościoła powierzyły mu parafię w miasteczku Riekhofen, nie informując mieszkańców o przeszłości księdza. On zaś znów zaczął molestować dzieci.
To była chyba ta słynna terapia u naszego abp Życińskiego, gdzie mocą modlitwy “leczą” według słów biskupa takich co sie bardziej interesują “chłopcami niż żoną”.
Prokuratura zamierza postawić księdzu także inne zarzuty. Kapłan miał dawać dzieciom alkohol i marihuanę. Molestował je dopiero, kiedy były pod wpływem narkotyków.
Biskupa Müllera jednak humor nie opuszcza:
Archidiecezja broni się, tłumacząc, że po terapii Peter K. stał się “innym człowiekiem”. – Każdy zasługuje na drugą szansę. Na tym polega chrześcijaństwo – uważa biskup Müller.
A najśmieszniejszy w tym artykule jest podtytuł Rzeczpospolitej: “NIEMCY Duchowny nadużył zaufania biskupa” – wg. Rzeczpospolitej to jest chyba zbrodnia najważniejsza – nie to, że gwałcił dzieci za niejako “przyzwoleniem” biskupa. Niemieckie prawo zakazuje kierować do pracy w parafiach skazanych za pedofilie księży, co raczej przeszkoda dla pana biskupa nie było, żeby wysłać księdza pedofila do pracy z dziećmi.
[źródło: Rzeczpospolita]
—————
Teraz słucham: Weather Report – Man In The Green Shirt
via FoxyTunes
















Ręce opadają.
A księży w szkołach to ja już od dawna się boję. Przecież ci ludzie nie mają tak naprawdę żadnego przeszkolenia pedagogicznego. Do tego nie podlegają kuratorium ani dyrektorowi, lecz swojemu zwierzchnikowi w hierarchii kościelnej. A taki zwierzchnik potrafi jeszcze zwrócić się do dyrektora szkoły, żeby ów biednych księży-katechetów nie wykorzystywał zbytnio, bo oni strasznie zapracowani są i nie powinni się przemęczać… Tylko oczywiście pensję by chcieli otrzymywać taką, jak nauczyciel mianowany z kilkudziesięcioletnim stażem.
Black sheep black sheep
ale pasterz przyjmie owieczke.
Az rece opadaja, jednak nie ma co sie dziwic – ksiezy tu jak na lekarstwo. Ktos chce tu na Bawarii studiowac teologie badz isc do seminarium? Biora od reki, bez niczego.
Seminaria swieca pustkami, ‘Kirchensteuer’ placi coraz mniej osob. Koscioly pusciutkie, polskie sluza jedynie spotkaniom Polakow przed (!) msza, by wymienic sie adresami, pracami, fajkami, wodka czy czymkolwiek jeszcze.
Ja nie wiem co w tym dziwnego, ze przyjal go z powrotem. Wszyscy wiedza, ze oni swieci nie sa, a ze takie cos wychodz na swiatlo dzienne to jest tylko kwestia czasu. Bylo tak zawsze i tak zawsze bedzie – tak jak w polityce i mafii
Pozdrawiam z Bawarii
Brocha! Pomocy! Czytałeś to: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070906/opinie_a_3.html
???
Próbowałem to skomentować, ale wysiadłem:(
Ja też wysiadłem, ta gazeta ostro pikuje w dół
Ten podtytuł to może być ironia.
A tak w ogóle, to myśleliście, że po co są w KK dekrety z przenosinami między parafiami? Zapewniam, że nie tylko po to, by uzupełniać niedobór księży na parafiach.