A gdzie my byliśmy?

2007 lipiec 25
by brocha
Właśnie skończyłem czytać wstrząsającą książkę Emira Suljagića “Pocztówki z grobu” opowiadającą o życiu w getcie jakim stała się dla bośniackich muzułmanów enklawa utworzona w mieście Srebrenica. W latach 1992 – 1995 Srebrenica stałą się tzw. strefą bezpieczeństwa w której schroniły się tysiące Muzułmanów z okolicznych ziem opanowanych przez Serbów (Chrześcijan). Jak większość osób zapewne wie istnienie strefy bezpieczeństwa zakończyło się wymordowaniem przez Serbów około 7 000 muzułmanów (mężczyzn i chłopców w wieku od 12 do 77 lat). Emir Suljagić – jako jeden z niewielu – przeżył, bo był tłumaczem stacjonujących tam oddziałów ONZ. Książka opisuje życie (a może raczej oczekiwanie na nieuchronną śmierć) codzienne w oblężonej Srebrenicy widziane z perspektywy nastolatka, któremu odebrano młodość. Zbieżność z holocaustem nasuwa się sama i chodź moim zdaniem Suljagić wybitnym pisarzem nie jest (wbrew temu co na okładce recenzent The Observer twierdzi) to jest to niewątpliwie ważna dla mnie książka. Bo uświadamia mi, że pomimo tego, że słyszałem nie raz o Srebrenicy i o tym co się tam wydarzyło, to do tej pory jakoś nie do końca zdawałem sobie sprawę, że za mojego życia (12 lat temu) w sercu europy doszło do ludobójstwa na tle etnicznym i religijnym. Wydaje się to być nieprawdopodobne, a jednak.

To, co dokonało się w Srebrenicy w ciągu kilku lipcowych dni 1995 roku, to jedna z największych zdrad, której dopuściła się ludzkość”.

A gdzie my byliśmy i co robiliśmy w ciągu tych kilku lipcowych dni dwanaście lat temu? Trudno nie zadać sobie tego pytania!

Książka Suljagića jest drugą książką, którą przeczytałem z serii Sulina Wydawnictwa Czarnego. pierwszą była “Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu” Martina Pollacka. Uwarzam tę książke za najlepszą jaką przeczytałem ostatnimi laty. Autor nie dość, że wspaniale kreśli portret swojej rodziny (a przedewszystkim swojego ojca nazistowskiego zbrodniarza) to jeszcze w tle przedstawia mechanizmy, które doprowadziły, że nazim wyrósł na tak podatnym gruncie. Mam nadzieje, że Czarne nadal będzie wydawało książki w tej serii. Tylko może tym razem wyda książkę w której my będziemy się mogli zderzyć z naszą historią.

10 Responses leave one →
  1. 2007 lipiec 25

    Rzeczywistość być może jest bardziej okrutna. Dziś też się dzieją takie rzeczy. Może nie jest o nich tak głośno ale są, zarówno na tle religijnym (tym razem muzułmanie mordują chrześcijan), etnicznym (Afryka tu się dzieje wiele złego)lub politycznym (Chiny). Może za kilka lat też ktoś napisze o tym książkę. Ale wtedy znów nikt nie będzie pamiętać, gdzie był dzisiaj…

  2. 2007 lipiec 26
    Poltiser permalink

    Nie pokusicie się o zrobienie zestawienia rozwoju cywilizacji, wojen i zmian dziejących się na przestrzeni ostatnich 10 000 lat… obawiam się dzieje się to samo, tak samo i w imię podobnych idei…
    Pozdrawiam.

  3. 2007 lipiec 26

    @Poltiser
    Niektórzy twierdzą, że dawniej było gorzej.

  4. 2007 lipiec 26

    Arqs

    aj wiem, co się dzieje w Afryce, czy Chinach – problem polega na tym, że Srebrenica to jest Europa. Jesteśmy międzynarodową wspólnotą, która twierdzi, że przez 2000 lat współistnienia wypracowaliśmy pewne standardy ludzkie i co? Przecież nasz kontynent tak ciężko doświadczony II wojną światową powinien posiadać jakiś hamulec prze dopuszczeniem do kolejnego ludobójstwa!

  5. 2007 lipiec 26

    W Polityce jest art o Rwandzie. Poryczeć się można. Niby daleko od nas, ale przecież ONZ daleko sięga. Nawet palcem nie kiwnęli… W Europie – UE, NATO, ONZ i nic…

  6. 2007 lipiec 26

    No i tak bylo i bedzie, chyba ze ktos wyciagnie atomowki i postawi pare goracych grzybkow. Czlowiek w przeciwienstwie do zwierzat ma wbudowane skurwysynstwo i musi robic drugiemu krzywde. A rozne ideologie i religie daja do tego pretekst.

  7. 2007 lipiec 26
    Poltiser permalink

    Brocha!
    Podziwiam twój optymizm.
    Zapomniałeś, że ostatnie wielkie wojny nie były tworem Marsjan tylko Europejczyków, a i “Heart of Darkness” Conrada nie opowiada o rządach Pigmejów w Europie tylko Europejczyków w Afryce…
    Liberalizm jaki sobie wymarzyliśmy nigdy nie istniał i nie istnieje nigdzie na Ziemi a ogólnie szanowane firmy i instytucje jak Simens, Parmalat, Banco Ambrosiano itd. są skorumpowane jak były kiedyś i też nie było to przed wiekami tylko dni, miesiące i lata temu…
    Nadzieja w edukacji i ogólnej kontroli społecznej. Kiedy każdy każdemu patrzy na ręce nie jest łatwo oszukiwać…
    Aktualnie Iraq i Afganistan są miejscami kolejnych krucjat z wiadomym jak przed wiekami efektem… a za chwilę ktoś zapyta ponownie – “no i dlaczego Oni nas tak nienawidzą?!”
    Świat Zachodu kurcząc się podlega ewolucji jak przed nim Rzym i inne imperia… technologia i skomplikowanie technologiczne nie zmieniło POWSZECHNEGO sposobu myślenia. Proporcje są te same:
    Chrześcijanie=Muzułmanie=Chińczycy= 1.2 mld dusz… potrzebna tylko iskra.
    A i to nie jest jeszcze połowa ludzkości.
    Żyjemy w ciekawych czasach.

  8. 2007 lipiec 26

    Ehh… Wystarczy na chwilkę wejść na stronę Amnesty International, żeby się przekonać, że prawie każdego dnia dzieją się na świecie jakieś okropieństwa… Owszem, możemy powiedzieć, że to daleko, że to nie Europa, itd…

  9. 2007 lipiec 29

    fajny post po którym wiem co powinienem przeczytać!
    dzięki

  10. 2007 lipiec 29

    @pakito – proszę bardzo

Leave a Reply

Note: You can use basic XHTML in your comments. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS