Bez boga jedynie ślepcem.
Wielu spośród niewierzących mówi o sobie, że bez Boga można być również dobrym człowiekiem. Co więcej, wielu mówi, że właściwie dzięki swej niewierze są lepszymi o tych wierzących. Czy można żyć w grzechu i mówić o sobie “jestem dobry”? Chrystus mówił że “tylko Bóg jest Dobry”. Z czego więc biorą się się opinie, że bez Boga można być dobrym? Ateiści uważają, że moralność wyznacza postęp i cywilizacja. Im więcej z niej korzystają tym łatwiej mówią, że czynią dobrze i tym samym są dobrzy.Tymczasem to nie jest prawda, że cywilizacja czyni człowieka lepszym. Gdy odrzuci ona pierwiastki duchowe czyni tylko człowieka ślepym na panoszące się wokół zło. Dzięki tej ślepocie człowiek pozbawia się możliwości widzenia podstępów zła. Pozostaje przekonanie i radość, że skoro nie widzi zła jest dobry.
Więcej złotych myśli tego Pana na blogu pod nazwą “Bogu dzięki za wszystko” – ubaw gwarantowany, chociaż czy to ładnie się śmiać…?
No może jeszcze jeden mały cytat:
Grawitacja trzyma nas na ziemi. Każde dziecko zna tą prawdę. Co stanie się jednak gdy zniosą prawo grawitacji? Śmieszne? Niemożliwe? Dlaczego? Skoro można znieść prawo do życia nienarodzonym, starszym, chorym, to własciwie czemu nie spróbować dalej.
Witam wszystkich stałych oraz okazjonalnych czytelników bloga. Jak sugeruje podpis na górze, autorem wpisu jestem ja, Hadret. Skąd to zamieszanie? Nietrudno chyba rozgryźć, że jest to tzw. wpis gościnny. Rzadko spotykany w Polsce i trochę częściej za granicą, a przecież pomysł jest naprawdę niezły.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tytuł w stylu “100 powodów-”, “200 powodów-” czy “300 powodów dla których Kent Hovind jest głupi” byłby znacznie mocniejszy, ale uznałem to za niepotrzebne. Po kolei.
Przy okazji mojego poprzedniego wpisu gościnnego na blogu Walthariusa (Haniebny atak na zdrowy rozsądek. Śmiejmy się!) trafiłem przez komentarze na blog Surionis fragmina, gdzie moją uwagę przykuł wpis Co boli ateistów?. W ten sposób trafiłem na serię filmów opublikowanych na YouTube zatytułowanych “100 POWODÓW dla których EWOLUCJA jest GŁUPIA” Kenta Hovinda. To seria pseudonaukowych wykładów prowadzonych przez malwersanta podatkowego, którymi zachwycają się fani hodowli dinozaurów.
Oto, co można znaleźć w opisie do filmów zamieszczonych na YouTube:
strzał w samo serce ateizmu !
problem który przewraca do góry nogami świat Ateisty
to co ich boli
to czego nie mogą ścierpieć
to na co nie umieją odpowiedzieć
to co zatyka ich usta
to co pokazuje jak ślepi są…
Surion podkreślił inny fragment i od niego wziął tytuł wpisu. Mnie bardziej podoba się ostatni, bo znacznie lepiej w mojej opinii oddaje istotę podejścia do tematu. Tym, co najczęściej zarzuca się kreacjonistom (nieistotne dla nas, czy nazywanych tak bezpośrednio, czy pośrednio jako “zwolenników inteligentnego projektu”), jest głupota. Nie wzięło się to z niczego — głupotą określamy brak wiedzy na zadany temat. Jeśli dołożymy do tego wypowiadanie się na ten temat, dostajemy kreacjonistę. Wrócę do tego.
Świetny wykład dr. Kenta Hovinda, na temat ewolucji – pokazuje on przykłady udowonionych fałszerstw i błędów, dokonanych przez naukowców, w celu przepchnięcia tej teorii.
Wszystko opowiedzianew przystępny i ciekawy sposób, wykłady adresowane są dla całych rodzin, włącznie z dziećmi.
Litościwie pominę błędy ortograficzne. Nieprawdopodobne, jak ci naukowcy są zjednoczeni, żeby “przepchnąć” teorię ewolucji. Są tak zdeterminowani, że “dobrzy ludzie” jak Kent Hovind muszą pozwalać na darmowe rozprowadzanie swoich materiałów wideo! Odnosząc się jednak do podkreślonego fragmentu, stańmy się na chwilę racjonalistami — tylko dzieci mogłyby uwierzyć w takie bajki i steki bzdur. Mówię zupełnie poważnie. Jeśli faktem jest, że są ludzie, którzy odwracają się od nauki za sprawą filmów Kenta Hovinda, to niewyrośli oni jeszcze z etapu wyimaginowanego przyjaciela i powinni wrócić do żłobka.
Nie dowiecie się o tym w szkole. Gorąco polecam.
Na całe szczęście! Tego by tylko brakowało, żeby rewelacje przytoczone w tych wykładach traktować poważnie i jeszcze nauczać ich w szkole.
film pochodzi od mojej przyjaciółki i siostry w Chrystusie Jezusie “KnowledgeAddicted” wszelkie podziękowania dla Niej za tak wielki trud który włożyła w tłumaczenie tego filmu
FAIL! Jeśli ktoś oglądał materiały, o których mowa, ten zapewne wie, że jest tam błąd na błędzie i błędem pogania. Wszyscy z “KnowledgeAddicted” są analfabetami, czy tylko ta konkretna siostra w Chrystusie Jezusie?
Nie czytałem komentarzy do (nie)przytoczonych materiałów filmowych. Wolałem sobie podarować, szkoda czasu i zachodu. Zadziwiający jest brak dostrzegania przez kreacjonistów wybiórczego podejścia do literatury naukowej. Z jednej strony twierdzą, że jakieś prawa naukowe, które są dla nich niewygodne, bo np. niezgodne z Biblią, “podważają” odwołując się do… innych praw naukowych. Rozumiem to o tyle, że tak byli uczeni od dzieciństwa — “ta część Biblii jest bardziej boska od tamtej, więc tamtą ignoruj”. W nauce jednak wygląda to z goła inaczej, bardzo często pewne prawa wynikają z innych i nie można “wybrać sobie” tylko tych, czy tamtych, bo tak jest komuś wygodniej.
Czyli co właściwie starają się udowodnić kreacjoniści? Otóż Kent Hovind dowodzi, odwołując się do innych praw naukowych, że teoria ewolucji przez dobór naturalny nie jest faktem naukowym, a kwestią wiary. Twierdzi przy tym, że cała współczesna nauka opiera się na fałszywych założeniach, świat istnieje ~6000 lat, został stworzony w 6 dni przez Boga, na Arce Noego były też dinozaury (ale tylko te małe, bo Mojżesz miał na tyle dużo lat, żeby głupim nie być. Najwyraźniej Bóg nie lubił dużych dinozaurów…) i że prawa fizyki mogą być takie, jak on chce, żeby były, a nie takie jakimi są w rzeczywistości. Dowody? Biblia.
W porządku, sięgnijmy do Biblii, w końcu ma być “nowym źródłem nauki” i zobaczmy siódme przykazanie:
Nie kradnij.
19 stycznia 2009 roku Kent Hovind został skazany na 10 lat więzienia za malwersacje podatkowe.
Na czym więc stoimy, podsumujmy:
1. Nowym idolem kreacjonistów jest złodziej, który siedzi za kratkami.
2. Nowym źródłem nauczania ma być książka napisana przez pasterzy, rybaków etc. ~2000 lat temu.
3. Żyjemy w zakłamanym świecie, gdzie gros naukowców celowo nas oszukuje mamiąc takimi terminami jak teoria ewolucji itp.
Tak, to ma sens…
Zdaje się, że największym problemem z jakim zderzają się mocno wierzący ludzie, jest fakt naszego miażdżącego i niepodważalnego podobieństwa do innych zwierząt. Argumenty w stylu “inne zwierzęta nie jeżdżą samochodami”, czy “nie mają iPhone’a” etc. legną w gruzach, kiedy przypomnimy sobie, że rozwój przemysłowy i technologiczny, tak naprawdę, rozkręcił się ~200 lat temu. Jak bardzo byłbyś, człowiecze, cywilizowany bez prądu, gazu i ropy? Jeśli zaś Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, to on sam też jest uderzająco podobny do innych zwierząt. Jeśli tak jest, to jest zwykłym organizmem. Jeśli jest zwykłym organizmem, to nie może być “wszech-wszystko-coś-tam”, bo podlega takim samym prawom, jak wszystkie inne organizmy, do których jest podobny. Możemy więc śmiało założyć, że musiał się urodzić i musiał umrzeć.
Problem z głowy, Bóg przewraca się teraz w grobie.
Niezrozumienie teorii ewolucji występuje w kreacjonistycznym światku nagminnie, a stwierdzenia w stylu “ja nie pochodzę od małpy” świadczą wyłącznie o głupocie (przy okazji podrzucam nowinkę: Ida – zaginione ogniwo ewolucji). Mnożenie tej głupoty stało się chyba ich głównym celem i tylko kreacjoniści nie wiedzą, dlaczego ludzie się z nich śmieją.
Dla zrównoważenia bredni sianych przez Kenta Hovinda, polecam tę serię filmów na YouTube: Why do people laugh at creationists? Smacznego! (:
Czy można chodzić razem na basen przed ślubem?
oczywiście, że chodzi o nagość i wg mnie nie można jej porównać z lekkimi letnimi ubraniami,
przecież na basenie odkrywam całe swoje nogi, wcięcia w stroju też potrafią być spore…dekold itd.
a nie mówię o chłopaku, który będzie tylko w slipkach, jednak to nie to samo co spodenki….
my caly czas walczymy o czystośc, moj chłopak na każdy kawałek mojego ciała reaguje mocno, …
oczywiście zdaje sobie sprawę, że to może brzmieć dziwacznie i że wymyślam. może to skutek uboczny ciągłego myślenia o czystości
może faktycznie szkoda marnować czasu i trochę popływać razem….dlatego chciałam zagadnąc jak tam u Was z basenem właśnie
Biedny narzeczony…
[źródło: forum naturalnego planowania rodziny]
















